Willa Tatrzańska zimą, ośnieżona elewacja
Blog

Co zabrać na zimowy wyjazd w Tatry z rodziną

Lista rzeczy, o których zapomina się najczęściej, i kilka, które można spokojnie zostawić w domu.

Zimowe pakowanie z dziećmi ma dwa bieguny: albo bagażnik pęka od rzeczy, z których połowa nie zostanie użyta, albo w pierwszy mroźny poranek okazuje się, że brakuje drugiej pary rękawiczek.

Ta lista powstała z rozmów z gośćmi i z tego, co najczęściej pożyczamy im na miejscu.

Ubranie: warstwy, nie grubość

Zasada trzech warstw działa zimą lepiej niż jeden gruby sweter: warstwa odprowadzająca wilgoć przy skórze, warstwa ocieplająca w środku i warstwa chroniąca przed wiatrem na wierzchu.

Bawełna przy skórze to najczęstszy błąd. Namoknięta od potu, przestaje grzać i wychładza szybciej, niż grzała.

  • Bielizna termoaktywna, po dwa komplety na osobę
  • Polar albo cienki puch jako warstwa środkowa
  • Kurtka i spodnie nieprzemakalne, dla dzieci koniecznie z regulacją
  • Czapka zakrywająca uszy i komin zamiast szalika, szalik się rozwiązuje
  • Rękawiczki, minimum dwie pary na dziecko, jedna zawsze przemoknie
  • Skarpety wełniane, po jednej parze na dzień, plus zapas

Buty: jedna rzecz, na której nie warto oszczędzać

Zimą pod Tatrami buty decydują o tym, czy dzień się uda. Muszą być nieprzemakalne, z porządnym bieżnikiem i przynajmniej o numer luźniejsze, żeby zmieściła się gruba skarpeta.

Do tego raczki albo nakładki antypoślizgowe. Ubite, oblodzone ścieżki potrafią być trudniejsze niż sam szlak, a raczki kosztują niewiele i mieszczą się w kieszeni.

O czym zapomina się najczęściej

Te rzeczy pożyczamy gościom najczęściej, więc warto wpisać je na listę od razu.

  • Krem z filtrem, śnieg odbija słońce mocniej niż plaża i twarz spala się w godzinę
  • Okulary przeciwsłoneczne, także dla dzieci
  • Czołówka, zimą ciemno robi się przed szesnastą
  • Termos, herbata na szlaku zmienia dzień bardziej niż cokolwiek innego
  • Krem ochronny na usta i twarz przy mrozie z wiatrem
  • Powerbank, mróz rozładowuje telefon w kilka godzin

Sprzęt narciarski: wozić czy wypożyczyć

Dla dorosłych, którzy jeżdżą regularnie, własny sprzęt zwykle się opłaca. Dla dzieci prawie nigdy, bo z nart wyrasta się szybciej niż z butów.

Na Murzasichle Ski działa wypożyczalnia i szkoła narciarska, więc sprzęt można wziąć na miejscu bez wcześniejszej rezerwacji. Warto z tego skorzystać choćby pierwszego dnia, żeby sprawdzić, czy dziecko w ogóle złapie bakcyla.

Czego nie brać

Kilku rzeczy z klasycznych list pakowania spokojnie można nie wozić, jeśli nocujecie w apartamencie z aneksem kuchennym.

  • Ręczników i pościeli, są w cenie pobytu
  • Suszarki do włosów, jest w każdej łazience
  • Kompletu naczyń i garnków, aneks jest w pełni wyposażony
  • Zapasu jedzenia na cały tydzień, sklep jest w pobliżu, a karczmy w zasięgu spaceru

Jedna rzecz na koniec

Strój kąpielowy. Brzmi absurdalnie przy zimowym pakowaniu, ale jest niezbędny i w termach, i w naszej strefie SPA. To rzecz, o której zapomina co drugi gość przyjeżdżający zimą.

Tekst: Willa Tatrzańska Luxury Apartments & SPA. Opublikowano 28 lipca 2026, ostatnia aktualizacja 24 sierpnia 2026.

Pytania do tego wpisu

O co pytacie najczęściej

Ile par rękawiczek zabrać dziecku

Minimum dwie, bo jedna zawsze przemoknie. Podobnie ze skarpetami wełnianymi: po jednej parze na dzień plus zapas.

Wozić własne narty czy wypożyczyć na miejscu

Dla dorosłych, którzy jeżdżą regularnie, własny sprzęt zwykle się opłaca. Dla dzieci prawie nigdy, bo z nart wyrasta się szybciej niż z butów. Na Murzasichle Ski działa wypożyczalnia i szkoła narciarska, sprzęt można wziąć bez wcześniejszej rezerwacji.

O czym zapomina co drugi gość przyjeżdżający zimą

O stroju kąpielowym. Jest potrzebny i w termach, i w naszej strefie SPA.