
Szlaki z Brzezin i Cyrhli: co da się przejść w jeden dzień
Dwa wejścia w Tatry kilka minut od Murzasichla i cztery trasy, które zmieszczą się między śniadaniem a kolacją.
Największa zaleta Murzasichla latem nie kryje się w samej wsi, tylko w tym, co zaczyna się kilka minut dalej. Brzeziny i Cyrhla to dwa wejścia w Tatry, do których jedzie się w przeciwną stronę niż główny ruch turystyczny.
Poniżej cztery trasy, które nasi goście wybierają najczęściej, z uczciwym oszacowaniem czasu i trudności.
Brzeziny na Halę Gąsienicową
Klasyka, na którą warto wstać wcześniej. Szlak prowadzi lasem, systematycznie w górę, aż do schroniska Murowaniec i otwartej przestrzeni Hali Gąsienicowej z Czarnym Stawem w tle.
Liczcie około dwóch i pół godziny w górę i nieco mniej w dół. Trasa nie wymaga doświadczenia, ale wymaga kondycji, bo podejście jest długie i monotonne.
Jest sposób, żeby oszczędzić sporo sił: z Brzezin da się podjechać rowerem asfaltową drogą w stronę Doliny Gąsienicowej. Rowery elektryczne dowozimy pod willę, więc cała trudna część podejścia znika.
Cyrhla na Kopieniec
Nasza propozycja dla tych, którzy chcą panoramy bez całodniowego wysiłku. Kopieniec to niewysoki szczyt, ale ustawiony dokładnie naprzeciwko głównej grani, więc widok obejmuje całe pasmo od Giewontu po Świnicę.
Około dwóch godzin w górę spokojnym tempem. Trasa dobra także dla starszych dzieci, o ile nie jest to ich pierwsze wyjście w góry.
Wiktorówki, Polana Rusinowa i Gęsia Szyja
Najłagodniejsza z całej czwórki i jednocześnie ta z najlepszym stosunkiem wysiłku do widoku. Szlak prowadzi przez las do sanktuarium na Wiktorówkach, a potem otwiera się na Polanę Rusinową, z której widać całą grań Tatr Wysokich.
Dla chętnych z polany prowadzi krótkie wejście na Gęsią Szyję. Kto nie ma ochoty, zostaje na polanie i to zupełnie wystarczy.
Ta trasa najlepiej sprawdza się z dziećmi i z osobami, które w górach bywają rzadko.
Dolina Małej Łąki
Wariant na dzień, w którym pogoda nie jest pewna. Dolina jest szeroka, szlak wygodny, a w razie załamania pogody szybko wrócicie do samochodu.
Warto dojść przynajmniej do Wielkiej Polany, skąd widać otaczające ściany. Dalej szlaki robią się już poważne.
Kiedy wychodzić
W lipcu i sierpniu parkingi przy wejściach zapełniają się przed ósmą. Jeśli wyjdziecie z willi kwadrans po siódmej, macie miejsce i pusty szlak przez pierwsze dwie godziny.
Latem w Tatrach popołudniowe burze są regułą, a nie wyjątkiem. Planujcie tak, żeby po piętnastej być już poniżej górnej granicy lasu.
- Wyjście z willi do 7:30 daje miejsce na parkingu i spokój na szlaku
- Prognozę sprawdzajcie na stronie TPN, nie w ogólnej aplikacji pogodowej
- Woda: minimum półtora litra na osobę, w schroniskach dokupicie
- Kurtka przeciwdeszczowa nawet przy bezchmurnym poranku
Po powrocie
Nogi po ośmiu godzinach na szlaku najlepiej reagują na ciepło. Nasza strefa SPA jest otwarta codziennie od szesnastej do dwudziestej pierwszej, więc wracając po piętnastej macie ją praktycznie dla siebie.
Sauna, potem chłodna woda i jeszcze raz sauna. Następnego dnia różnicę czuć wyraźnie.
Tekst: Willa Tatrzańska Luxury Apartments & SPA. Opublikowano 28 lipca 2026, ostatnia aktualizacja 24 sierpnia 2026.